postępów czas nadszedł
Długo mnie nie było , bo nastąpiła awaria sieci w pracy , dopiero dzis udało mi sie wpakowac zdjecia na komputer w domu...
pogoda dopisuje no i sie porobiło , przy budowania koszy ciesla tak sie z murarzem dogadał że zamiast murłate wyciągnąć zaraz na stropie , ustalil ze łątwiej będzie jak wyciągną ja ze ściany kolanowej... czyli o 2 metry wyżej niz w projekcie ...
zabrakło miejsca na okno dachowe które miało być w łazience, no ale przez ta pomyłkę mam bardzo piekną łazienkę z ekstra widoczkiem , do którego zamówiłem juz okno w trójkącie o podstawie 200 cm
ale po kolei:::
daszek na wykuszem wyższy o 2 metry niz w projekcie.
oraz widok ze środka (łazienki)
po dordze była wiecha ...
a tak sie prezentuje nasza chałupka na dzień przed łąceniem i potem zakrywaniem dachu ,,
na razie bałagan przed domkiem bo dostawcy nie zabralijeszcze palet ,
teraz cos miłego - na grzyby będe mógł chodzic papciach..
mam nadzieje ze w przyszłym tygodniu wkleje zdjęcia juz z dachem ...
pozdrawiam czytających
Komentarze